Odcinek 23. Wietnam. Gwarne i zaskakujące Hanoi

Lot z Denpasar do Hanoi z przesiadką w Kuala Lumpur był ciekawym doświadczeniem, ponieważ oznaczał konieczność spędzenia nocy na lotnisku w stolicy Malezji. Normalnie nie zachwycam się nocami spędzonymi w hali przylotów/odlotów czy strefie bezcłowej, ale tym razem rozbiłam obóz pod ruchomymi schodami, z własną, prywatną palmą. Cały czas niesamowicie trzęsłam się z zimna –…

Odcinek 18-22: Bali. Turystyczne getto czy kulturalna mekka?

Nie lubię Bali i wątpię, bym kiedykolwiek zmieniła podejście. I nie dlatego, że lokalny koloryt i kultura mnie nie zainteresowały – wręcz przeciwnie! Dziedzictwo kulturowe Balijczyków, religia, ceremoniały dnia codziennego, sztuka – wciąga, inspiruje i zaskakuje. Ale obok całego piękna tych aspektów pojawia się kolejne bardzo ważne zagadnienie – masowa turystyka, która psuje nie tylko…

Odcinek 17. Indonezja. Jawa. Jak straciłam komputer, zyskałam 350 tyś. IDR i przypadkiem zostałam idolką licealistek

Wyjazd z początkowo znienawidzonej przeze mnie Sumatry do łatwych nie należał. Do końca nie mogłam się zdecydować, czy zostać czy jechać dalej. Podjęłam jednak męską decyzję i kupiłam bilet na samolot do Yogyakarty, przez Jakartę, w której nie planowałam się zatrzymywać. Zawirowania podczas podróży na Jawę – linie lotnicze dają popalić By dotrzeć na lotnisko…

Odcinek 15-16. Indonezja. Sumatra. Kontrasty – od niechęci po obietnicę powrotu.

Dalsza podróż po Sumatrze to chyba najbardziej osobisty i pełen przygód czas w Azji. Związany był przede wszystkim z przekraczaniem granic, łamaniem stereotypów i próbie zrozumienia, czym właściwie jest ta podróż oraz dlaczego warto nadawać jej nie tylko sens, ale kształt – najlepszy i najbardziej zbliżony do własnych potrzeb i oczekiwań. Plany to jedno, ale…

Odcinek 13-14. Indonezja. Sumatra. Najgorsze dni podczas podróży po Azji

Czasami jest tak, że analizujesz wiele różnych opcji i wybierasz rozwiązanie najbardziej w danym momencie racjonalne. I bardzo często okazuje się, że wcale nie jest tak różowo, jak myślałeś, że będzie i w końcowym rozrachunku twój wybór jest najgorszym możliwych. I tak było tym razem, ale jak to w życiu – czasem słońce, czasem deszcz….

Odcinek 12. Singapur. Krocząca technologia i cudowny chłód techniki

By dostać się z Malezji do Singapuru, musiałam dość wcześnie rano zebrać swój dobytek i ruszyć na dworzec w Melace. A żeby tam dotrzeć, najpierw trzeba było złapać publiczny autobus, który według różnych ludzi, zatrzymuje się w różnych miejscach (oczywiście, wg taksówkarzy nie zatrzymuje się nigdzie  wcentrum i jedynym sposobem na dotarcie na dworzec jest…

Odcinek 11. Malezja. Melaka, czyli dziwność goni dziwność!

Podróż do Melaki zaczęła się wcześnie rano – dotarłam na dworzec autobusowy w Mersing już po 6tej, obserwując jak miasto powoli budzi się do życia. Autobus wyjątkowo ruszył o czasie (za to “wyjątkowo” odjeżdżał z innego stanowiska, niż mi powiedziano dzień wcześniej w kasie dworca) i już po kilku godzinach raczej szybkiej jazdy dotarłam do…

Odcinek 10. Malezja. Tioman i Mersing, czyli mogło być lepiej

Kilka bardzo aktywnych dni spędzonych w ciągłej drodze uświadomiły mi, że najwyższa pora trochę poleniuchować. Prosto z Taman Negara postanowiłam udać się na wyspę Tioman, która słynie ze świetnych warunków do snorkelingu oraz… strefy bezcłowej. By się tam dostać musiałam najpierw zaliczyć kilkuetapową podróż do miasteczka portowego, Mersing. Droga z Taman Negara do Mersing Oznacza…

Odcinek 8. Malezja. Cameron Highlands, czyli herbacianie mi!

Do Cameron Highlands, dawnej kolonii brytyjskiej położonej w górach, słynącej z rześkiej, wiosennej pogody i olbrzymich połaci pól herbaty, nie trudno jest się dostać. Ze stolicy Malezji, Kuala Lumpur, praktycznie co godzinę odjeżdża jakiś autobus w tą stronę. Mnie udało się zdążyć na pierwszy poranny kurs. Po kilku godzinach drogi dotarłam do centrum miasteczka. Nie…

Odcinek 5: Tajlandia. Względna równowaga: Koh Tao

Koh Tao to niewielka, ale świetnie skomunikowana wysepka znajdujące się przy wschodnim wybrzeżu Tajlandii. Nie przytłacza tak bardzo jak Koh Phangan, chociaż także należy do tych wysp, które zostały porządnie zaglomeryzowane i są nastawione na masową turystykę. Na miejscu najbardziej przeszkadzają (jak w całej Tajlandii) namolni taksówkarze, sprzedawcy wycieczek i towarów made in China. A…

Odcinek 4: Tajlandia. Komercja: Koh Phangan

Po przeszło 2 tygodniach mieszkania w dziczy z brakami dostępu do najbardziej podstawowych dóbr, postanowiłam trochę zmienić lokalizację i wyruszyłam na drugie, wschodnie wybrzeże Tajlandii. Moim głównym celem było dostanie się na jedną z bardziej rozpoznawalnych wysp Kraju Uśmiechu, Koh Phangan. Kiedy po 12 godzinach przeprawy 5 czy 6 środkami lokomocji – w tym na…

Odcinek 3: Tajlandia. Idylla: Koh Phayam

Koh Phayam jest malutką wysepką (ok. 10 km x 30 km) ulokowaną niedaleko Koh Chang.  W okresie mojej obecności, mimo niskiego sezonu, przebywało tutaj dużo więcej ludzi, niż na poprzedniej wyspie. Ze względu na to, że nie jest ona zaliczana przez Lonely Planet do miejsc  wartych zobaczenia, trafiają tu tylko Ci nieliczni, szukający spokoju od…

Odcinek 2: Tajlandia. Rajskie życie: Koh Chang

Po opuszczeniu gwarnego, zadymionego i niesamowicie głośnego Bangkoku skierowałam się w stronę najmniej turystycznych tajlandzkich wysp. Jako pierwszą destynację wybrałam backpackerską i hippisowską wyspę Koh Chang. Sama w sobie podróż nocnym autobusem do Ranong była całkiem przyjemna – jak się okazało tutejsze autobusy mają świetnie skonstruowane siedzenia z możliwością wysunięcia podkładki pod nogi, bardzo dużo…

Tajlandia, odcinek 1: Bangkok, część 1 – Za głośno tu dla mnie!

Niedziela Wielkanocna, godzina 11.00. Stoję grzecznie na Dworcu PKP w Katowicach i czekam na pociąg do Warszawy. Na peronie prawie nie ma ludzi, dosłownie kilka osób, m.in. młodo wyglądający chłopak w stroju typowo podróżniczym (spodnie bojówki, koszulka, bandamka, sandały) i plecakiem równie wielkim, co mój (jak się okazuje później na lotnisku, 19 kg). Coś mnie…